piątek, 24 kwietnia 2020

SĘDZIA I DZIAŁACZ SPORTOWY. WŁADYSŁAW HAUSNER (1894-1949)


 Władysław Hausner

 Urodzony w roku 1894 jeszcze w Dornbach syn Adolfa, Władysław Hausner, był w roku 1913 - obok Rudolfa Kropatscha, Wiktora Offena, Wilhelma Majchera i Franciszka Kozieła - założycielem Akademickiego Klubu Sportowego "Olimpia", który wkrótce połączył się z KS "Krakus" tworząc Klub Sportowy "Podgórze". 


Współczesna brama na stadion piłkarski KS "Podgórze"
 

Klub miał umożliwić ludziom kontakty, umacniać poczucie patriotyzmu. Drużyna piłki nożnej zaczęła od rozgrywek B klasy. Dzięki ofiarności działaczy i przychylności wojska w 1921 roku przy ul. Dekerta 21 rozpoczęto budowę stadionu piłkarskiego. Dwa lata później na rozgrywane tam mecze przychodziło nawet trzy tysiące kibiców. Szatnie dla zawodników mieściły się w stodole obok domu Hausnerów przy ul. Dekerta 3. W 1932 roku piłkarze z ulicy Dekerta zostali mistrzami A klasy i po meczach barażowych awansowali do I ligi. W latach 1932-1934 "Podgórze" obok "Wisły", "Cracovii" i "Garbarni" reprezentowało krakowskie piłkarstwo. Bilans: 40 meczy, w tym 8 zwycięstw, 6 remisów i 26 porażek.  


ul. Dekerta 3

21 czerwca 1915 r. Władysław został powołany do armii austriackiej, do 34 pułku piechoty. Po ukończeniu szkoły oficerskiej służył w jednostkach w Austrii Górnej i Tyrolu. Od maja do listopada 1916 roku brał udział w walkach na froncie włoskim. Tam został ranny i kolejne tygodnie spędził w szpitalach w Linzu i Opawie. Powrócił do Krakowa - najpierw do 34 p.p., a później do 4 p.p. i 18 p.p. Z tym ostatnim latem 1918 roku wyjechał do Przemyśla. W listopadzie zgłosił się ochotniczo do Wojska Polskiego. Zachowane fotografie przedstawiają go jako żołnierza 79 pułku. 



Zakończenie wojny i odzyskanie niepodległości pozwoliło mu na ukończenie studiów prawniczych. Jako sędzia pracował w różnych miejscach m.in. w Kolbuszowej i Dobczycach. W 1938 roku w Kolbuszowej urodziła mu się córka Halina. Zmarł w 1949 roku i został pochowany na Cmentarzu Podgórskim.  

sobota, 18 kwietnia 2020

LEWOSKRZYDŁOWY "PODGÓRZA". FRANCISZEK HAUSNER (1915-1977)

Najmłodszym, urodzonym w 1915 roku, dzieckiem Adolfa i Laury był Franciszek Hausner. W latach 1930-1938 był lewoskrzydłowym klubu "Podgórze" w Krakowie. Wtedy w "Podgórzu" grali także Mieczysław Koczwara i Antoni Dzierwa. W roku 1939 grał w zajmującej po rundzie wiosennej drugie miejsce w I lidze "Wiśle". Wartość jego transferu to był koszt nowego ogrodzenia stadionu "Podgórza". Debiutował w barwach nowego klubu 2 kwietnia 1939 r. w wygranym meczu z "Polonią" Warszawa. Ostatni był zakończony wynikiem 4:2 mecz z "Warszawianką" 20 sierpnia 1939 r.



Po maturze w Gimnazjum im.S.Jaworskiego w Krakowie w 1937 roku Franciszek odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy w Katowicach. Przed wybuchem wojny zdążył jeszcze ukończyć pierwszy rok Akademii Handlowej i rozpocząć pracę ekonomisty w Dyrekcji Kolei. Jesienią 1939 roku walczył w wojnie obronnej. Potem wrócił do domu.



Wojna nie przerwała przygody z piłką nożną. Dla "Białej Gwiazdy" strzelił bramkę podczas rozegranego na boisku w Bronowicach 22 października 1939 r., już pod niemiecką okupacją, meczu z "Krowodrzą". Oglądało go 4 tysiące widzów. Następny planowany za tydzień z "Cracovią" już się nie odbył. W następnym sezonie Franciszek grał w "Podgórzu", z którego w 1941 roku przeszedł do Amatorskiego Klubu Sportowego. W II Mistrzostwach Krakowa rozegrał w AKS 5 meczów. Zawody odbywały się na stadionie "Juvenii". 30 listopada 1941 r. Niemcy planując rozbudowę toru konnego  wypowiedzieli dzierżawę stadionu i zakazali organizacji zawodów sportowych. Z kolei w III Mistrzostwach Krakowa Franciszek grał w barwach "Wisły".

Opuszczenie przez Niemców Krakowa w styczniu 1945 roku dało możliwość rozegrania serii meczy towarzyskich. Zanim rozpoczął się kolejny oficjalny sezon piłkarski Franciszek grając 10 czerwca znów w "Podgórzu" strzelił bramkę w meczu z "Olszą". Jest pochowany na Cmentarzu Podgórskim, a w dzień Wszystkich Świętych na rodzinnym grobie przy jego imieniu można dostrzec czerwono-niebieskie barwy "Wisły".

Sport nie przesłonił Franciszkowi całego świata. Po półrocznym kursie ekonomiczno-handlowym w Prywatnym Koedukacyjnym Gimnazjum Handlowym im. S.Staszica znalazł pracę w Zjednoczeniu Przemysłu Farmaceutycznego. Równocześnie w latach 1947-1951 studiował w Wyższej Szkole Nauk Społecznych Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych. W 1951 roku w kościele św. Józefa wziął ślub z Bronisławą Gorgoń (1919-1997). Ich jedyna córka Magdalena urodzona w 1953 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych, do Chicago.

niedziela, 12 kwietnia 2020

NIESPOKOJNE DUCHY. ADOLF HAUSNER (1870-1940) I LAURA Z KAHLÓW HAUSNEROWA (1874-1948)

"Kalendarz Józefa Czecha" na rok 1917 wśród posiadaczy nieruchomości wymienia w Dzielnicy IV Piasek, przy al. Mickiewicza 55 (d. Michałowskiego) Laurę Hausnerową. Czy rodzinie tak dobrze się poukładało, że Laura była właścicielem domu?

 Liczna rodzina Adolfa i Laury. Obok Laury Elżbieta z Beigertów Hausnerowa.

W 1933 roku do władzy w Niemczech doszedł Hitler. Kraków był na uboczu tych wydarzeń, a już szczególnie Podgórze i Zabłocie. Mieszkańcy nie spodziewali się pewnie, że już niedługo te odległe wydarzenia przyjdą do nich. W 1939 roku wybuchła wojna. Imię Adolf nie było mile widzianym imieniem w tej sytuacji. W rodzinie, dla znajomych i dla sąsiadów lepiej było używać Dolek, co zresztą wpisał Albin w swoim drzewie genealogicznym. Niemcy proponowali Adolfowi podpisanie reichslisty, na co się nie zgodził, ale do śmierci w roku 1940 korzystał z modlitewnika drukowanego w języku niemieckim gotykiem.  Z żoną Laurą kłócił się w języku niemieckim i tego języka uczyły się ich dzieci. Magda, córka najmłodszego syna Adolfa, Franciszka, wspomina wizyty siostry babci Laury. Cecylia Kahl wraz z córkami przyjeżdżała z Wiednia do Podgórza. Rozmowy z nimi były możliwe wyłącznie w języku niemieckim.

 Laura i Adolf

Rodzinne losy dzieci brata Adolfa, Józefa, mogą być ilustracją do pokręconych losów Polaków. Celina była żoną Tadeusza Kurdziela, bliskiego Marszałkowi J.Piłsudskiemu dowódcy okręgu lotniczego. Marian żonaty z Niemką, Ruth, mimo nacisków nie podpisał volkslisty. Potem w ramach łączenia rodzin wyjechał do Niemiec, gdzie osiadł w okolicach Monachium z dwoma synami. Tadeusz Hausner zamieszkał na Śląsku.

sobota, 4 kwietnia 2020

OBYWATEL PODGÓRZA. FRANCISZEK HAUSNER (1845-1910)

Józef Hausner (1818-1857), gospodarzył na ziemi po dziadku Franciszku i ojcu Henryku. Z żoną Marią Anną Rhein miał wiele dzieci. Niestety troje z nich zmarło w dzieciństwie. Filipek, Ela, Adaś. W 1860 r. Anna (1841-1909) została żoną Adama Schoenborna. Cztery lata później odbył się ślub Katarzyny (ur.1844) z węgierskim wojskowym. Rozalia (1856-1882) wyszła za mąż za Jana Kracha. Jedyny syn Franciszek osiadł w rodzinnym domu.



Na podgórskim cmentarzu w jednej z bocznych alejek odchodzących w prawo stoi grób z wysoką kolumną. W kamieniu wyryte jest: Franciszek Hausner, zmarły w 1910 roku. Kilka lat wcześniej, zostawiając syna Adolfa z rodziną pod Leżajskiem, wyruszał w nieznane. W Podgórzu czekał na niego stryjeczny brat Jan. Z żoną Elżbietą z Beigertów zatrzymał się na Krzemionkach.



Kiedy w 1904 roku Adolf z Laurą z Kahlów i czwórką dzieci zdecydowali się przyjechać Franciszek znalazł dom przy ul. Kraszewskiego 20, za linią kolejową, po stronie Zabłocia. Później zmieniono nazwę tej części ulicy na Dekerta, a numer domu na trzy. Było ciasno, ale rodzina była razem. Czasem Franciszek wspominał pozostałe w Dornbach siostry. W 1907 roku pochował zaledwie 14-letniego syna, Franciszka. Dwa lata później odeszła siostra Anna i w tym samym roku żona Jana Hausnera, też Anna.

  

piątek, 27 marca 2020

KOLEJOWA "UNIA" I REGINA. ANTONI HAUSNER (1881-1940)

Antoni Hausner, trzeci syn Jana i Anny Warmus, urodził się 17 stycznia 1881 roku. Był pierwszym w rodzinie Hausnerów dzieckiem ochrzczonym  w podgórskim kościele św. Józefa. Antoni był postacią znaną i szanowaną w Podgórzu. W księdze adresowej za rok 1914 jako rzeźnik jest wymieniony z adresem ul. Walgierza 13 na Ludwinowie. Ożenił się z Żydówką, która na chrzcie otrzymała imię Magdalena. Mimo to wszyscy zwracali się do niej pierwotnym imieniem Regina. Małżeństwo było bezdzietne, ale - podobnie jak brata Juliana - udane. Magdalena w księdze adresowej na rok 1933/1934 jest wykazana na parceli 596 przy ul. Salinarnej 12.

Po śmierci Antoniego 23 grudnia 1940 r. dla jego żony nastał niepewny czas. Restaurację okradano i napadano. Gestapo dokonało aresztowania Magdaleny-Reginy wysyłając ją do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkeanu. Rodzina Hausnerów próbowała jej wcześniej pomóc m.in. organizując poprzez znajomego granatowego policjanta pracę w Żegiestowie i lewe dokumenty. Regina nie zdecydowała się z tego skorzystać wierząc w niemieckie nazwisko. Do Łagiewnik już nie wróciła, co potwierdza Helena Mayer i Jan Grzywacz starający się po wojnie o majątek po stryju Antonim.

Z inicjatywy Antoniego Hausnera powstał kolejowy klub piłki nożnej "Unia", którego zawodnicy nosili biało-liliowe barwy. Organizując w tzw. sabaśniku - sali klubu kolejarza - przy ul. Tarnowskiej zabawy i festyny wspierał finansowo "Unię". Był otwarty na ludzkie sprawy. Żona prowadziła jadłodajnię, do której przychodzili robotnicy z Solvay'a i gdzie wieczorem organizowano "potańcówki". Antoni z kolei otworzył sklep z mięsem. W tym sklepie pracowała Anna Gazda, która w roku 1935 poślubiła Stefana Hausnera, syna Stanisława Piotra. 

Antoni Hausner był fundatorem - jak głosi rodzinna tradycja - znacznej części organów w kościele św. Józefa zakupionych w roku 1922 przez parafię od warszawskiej firmy Adolfa Homana za cenę ośmiu milionów marek polskich. Wsparł również finansowo urządzenie parku założonego przez wieloletniego kierownika podgórskiej szkoły i twórcę Towarzystwa Upiększania Miasta Podgórza Wojciecha Bednarskiego. Organy poświęcono 16 kwietnia 1922 r. Antoni z Magdaleną-Reginą, elegancko ubrani, siedzieli w pierwszych ławkach.

Otwarty w roku 1896 park był - i jest do dzisiaj - pięknie położony na Krzemionkach. Znaleźć w nim można było bogatą roślinność m.in. buki, graby, jawory, róże jadalne i ogrodowe, rezedy, bez, irysy, bratki, tulipany, astry. Do pracy przy urządzaniu parku wciągnięto podgórską młodzież. 

piątek, 20 marca 2020

TAJEMNICE UKRYTE W PAMIĘCI. JULIAN (1887-1949) I HENRYK HAUSNER (1889-1950)

Kolejny syn Jana, Julian, wraz z żoną Anielą - pracującą wcześniej w fabryce zapałek na Zabłociu - handlował mięsem i wędlinami w sklepie przy ul. Kalwaryjskiej. Ślub wzięli w roku 1924 roku. Było to bezdzietne, ale bardzo udane małżeństwo. Wynajmowali miłe mieszkanie nr 11 przy ul. Zamojskiego 24. To Julian wybudował w 1942 roku rodzinny grobowiec "Janów Hausnerów" na nowym Cmentarzu Podgórskim, do którego przeniósł rodziców ze starego cmentarza. Po śmierci Juliana żona prowadziła na Kalwaryjskiej sklep spożywczy.

Z Julianem związana jest jedna z rodzinnych legend. Kiedy zacząłem się interesować dziejami Hausnerów w latach 80.tych ojciec zawsze powtarzał , że kopalnią wiedzy jest "ciotka Maryśka", Maria Warmus, mieszkająca przez długie lata z Heleną Grzywaczową. Obiecywałem sobie, że z nią porozmawiam. Nie zdążyłem. I to jej osoby dotyczy legenda. Matka Juliana, Anna z Warmusów, miała siostrę niewiele starszą od niego. Często przyjeżdżała ze starego Krakowa na Zabłocie. Często zostawała na noc. Julian najmłodszy z całej gromady synów w sposób niezauważalny dorastał. Kiedy miał dwadzieścia lat w siostrze matki dostrzegł piękną, młodą kobietę. Wędrowali wspólnie na Krzemionki, pod Kopiec Krakusa, pod tajemniczy kościółek św. Benedykta. Zrodziło się uczucie. Jego owocem była Maria Warmus, która przyszła na świat po śmierci Anny. W gniewie rozeszły się drogi Hausnerów i Warmusów, a Jan jako senior rodu poczuł się w obowiązku otoczyć małą Marysię opieką. Ona dorastając stała się nianią dla licznych potomków Hausnerów.
*
Zupełnie inny od reszty rodzeństwa był urodzony w 1889 roku, najmłodszy syn Jana, Henryk. Dbał bardzo o wygląd zewnętrzny, nosił biały szalik i laseczkę. Przechadzał się po ulicy Kalwaryjskiej gdzie pod numerem 39 mieszkała panna Stefania Glixelli. W 1920 roku wzięli ślub. Zamieszkali na krótko na Zabłociu, w domu nr 14 na dopiero co powstałej ulicy Przemysłowej. Ze względu na lepsze warunki bytowe przenieśli się do Poznania. Nie wiem jak im się tam życie układało. W aktach osobowych pracowników Zarządu Miejskiego w Poznaniu w roku 1931 występuje jako posłaniec Henryk Hausner.  Po narodzinach trojga dzieci małżeństwo rozeszło się, a Henryk tuż przed wybuchem wojny powrócił do Krakowa. Zamieszkał u siostry Heleny przy ul. Dąbrówki. W latach niemieckiej okupacji kontakty z resztą rodziny rozluźniły się. W styczniu 1945 roku Henryk został zraniony odłamkiem pocisku kiedy przechodził przez zamarzniętą Wisłę na Ludwinów. Do swojej śmierci w roku 1950 przebywał w różnych szpitalach. W tych ostatnich latach wspierali go bracia Stanisław i Józef.

piątek, 13 marca 2020

"GAZDA". STANISŁAW HAUSNER (1885-1950)

Już przed nowym podgórskim kościołem Hausnerowie gratulowali młodej parze - Antoninie Łaptaś i Stanisławowi Piotrowi Hausnerowi, dwanaście lat młodszemu od Jana Jakuba. Młodzi mieszkali przy ul. Kalwaryjskiej 62 (u Antoniny), gdzie urodzili się Staś, Helena i Stefek. Z trójką maluchów przeprowadzili się do domu z ogrodem pod numerem 268 na Zabłociu.



Zabłocie gęsto już wtedy zabudowane małymi fabrykami, magazynami wiele razy budziło strach mieszkańców. Stanisław i Antonina wyglądali z trwogą przez okna. Jan czekał z niepokojem na wieści od rodziny. 16 lipca 1921 r. płonął Zakład Braci Albertynów - stolarnia, heblarnia, koszykarnia i fabryka giętych mebli. 9 stycznia 1937 r. dymy snuły się nad magazynem krakowskiej huty szkła. Pół roku później ogień pochłonął część budynków fabryki mydła.

Stanisław ze starszym bratem Antonim trudnili się skupem i ubojem bydła, sprzedażą mięsa i wędlin oraz - w latach 1925-1930 - eksportem mięsa do Wiednia. Stanisław otrzymał dyplom mistrza rzeźnickiego wydany 15 kwietnia 1924 r. przez Zbiorowy Cech Rzemieślniczy w Krakowie na Podgórzu. Hodował mleczne krowy (ok. 15 sztuk), które wypasały się na wałach wiślanych. To stąd Stanisław nosił przydomek "Gazda". W czasie I wojny światowej został ranny pod Ołomuńcem, a następnie jako kucharz skierowany do jednostki na Kopcu Kościuszki.

Później Stanisław i Antonina zamieszkali przy ul. Salinarnej 10 (obecnej Lwowskiej). Tam żona prowadziła restaurację, zaś on warsztat i sklep mięsny. W wykazie domów krakowskiej księgi adresowej występują na działce 671.

Na zlecenie Generalnego Gubernatora dr. Hansa Franka wydział ogólny i administracji wewnętrznej opracował szczegółowy plan wysiedlenia Żydów z Krakowa. Rozkaz przesiedlenia ogłoszono 18 maja 1940 r. Getto zostało utworzone 21 marca 1941 r. Niewielu ludzi uświadamia sobie, że decyzje okupanta dotknęły - w innym, nie tak tragicznym, wymiarze - nieżydowskich mieszkańców Podgórza. Jeżeli ich mieszkania znajdowały się na terenie projektowanego getta musieli do dnia poprzedzającego otwarcie getta spakować dobytek i przenieść się na Kazimierz, zajmując mieszkania wyrzuconych przez Niemców Żydów. Setki furmanek przejechało przez most na Wiśle. Wrastali w nowe, obce dla siebie, otoczenie. Za Wisłę musieli się przenieść także, na ul. Bocheńską 6, Stanisław i Antonina Hausnerowie. Przy Placu Wolnica prowadzili restaurację i sklep.



Urodzony w 1910 roku syn Stanisława, Stefan, również był mistrzem rzeźnicko-wędliniarskim. W latach 1929-1935 pracował u ojca, początkowo jako czeladnik, później kierownik masarsko-rzeźniczy. Po ślubie z Anną Gazda w roku 1935 zamieszkał tam gdzie rodzice przy Lwowskiej 10. Dom ten był małym rodzinnym gniazdem: w 1929 r. zamieszkali w nim Karol i Teofila Kęsek, w r. 1932 Stanisław i Janina Grabiec - brat stryjeczny i brat rodzony z żonami. 

Jego aktywna dzialalność zawodowa w latach wojny pozwalała na wspieranie finansowe konspiracji. Był w latach 1939-1945 żołnierzem Armii Krajowej. Przewoził i prechowywał broń i materiały wybuchowe. Zasilał fundusz kasy samopomocy 27 plutonu "Zosia". Jego starsza siostra, z zawodu hafciarka, Helena Mayer ps. "Podgórzanka" w stopniu chorążego była łączniczką AK. Ujawnił się 27 kwietnia 1945 r.
 
W roku 1942 otworzył własny sklep przy ul. Starowiślnej 12 oraz warsztat przy ul. Augustiańskiej. Po wojnie złożył egzamin mistrzowski i w roku 1948 wszedł w skład zarządu Cechu Rzeźników i Wędliniarzy. W Zrzeszeniu Kupieckim Branży Wędliniarskiej był starszym cechu. Niestety komuniści w latach 1950-1951 zlikwidowali cech, a także warsztat Stefana. To zmusiło go w roku 1955 do zdobycia zawodu mechanika samochodowego.

      

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE...

  Co pewien czas przeglądam opublikowane w Genetece informacje i akta metrykalne. Tym razem zamiast wpisać "Hausner" wpisałem ...