poniedziałek, 9 marca 2026

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE...

 Co pewien czas przeglądam opublikowane w Genetece informacje i akta metrykalne. Tym razem zamiast wpisać "Hausner" wpisałem "Hauzner". Pojawiły się dokumenty parafii greko-katolickiej w Kuryłówce, czyli miejscowości do której przylega Tarnawiec.

To było pierwsze zaskoczenie - tam znalazły się dwie drobne, pozornie drobne, informacje zawierające nazwiska kolonistów z Dornbach. I to z roku 1786, czyli tuż po założeniu kolonii. 

Drugie zaskoczenie to fakt, że odnalazłem tam przodków rodziny Hausner.

Jeden to dotychczas nie występujący nigdzie Jan Henryk Hauzner i jego żona Marya Smyl. 26.07.1786 została ochrzczona ich córka Magdalena Hauzner, a ojcem chrzestnym był "kolonista" Anton Baygert. W zapisie metrykalnym podano numer domu 4. Takie niskie numery miały domy w Dornbach. Możliwe też, że nastąpiło przesunięcie i chodzi o nr 3.

Drugi jest jeszcze ciekawszy. Franc (Franciszek) był 24.08.1786 chrzestnym Krystyny Steyleyr, córki Jana i Cyryli Szyfryn. Kilka miesięcy po osiedleniu. Dlaczego w aktach parafii greko-katolickiej? Może to wynikać z tego, że wtedy nie było jeszcze parafii w Tarnawcu, a kaplica dworska była filią parafii w Leżajsku. Być może, że ksiądz rzadko docierał na drugą stronę Sanu.

W każdym razie to najstarszy ślad pobytu Franciszka Hausnera w Dornbach-Tarnawcu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE...

  Co pewien czas przeglądam opublikowane w Genetece informacje i akta metrykalne. Tym razem zamiast wpisać "Hausner" wpisałem ...