niedziela, 12 marca 2023

XI ZJAZD RODZINY HAUSNER 24.09.2022

 Na XI Zjazd Rodziny Hausner przybyły z Krakowa, Katowic, Zabrza, Nowego Chechła i Wrocławia 24 osoby, licząc w tym najmłodszych. Spotkanie odbyło się w siedzibie Młodzieżowego Domu Kultury "Dom Harcerza" w Krakowie. Wojciech Hausner przedstawił wyniki korespondencji z Archiwum w Wiedniu, w której podano miasteczko Gundheim w Rheinhessen w zachodnich Niemczech jako możliwe miejsce pochodzenia przodków Hausnerów z Tarnawca oraz opowiedział o Hausnerach "po kądzieli". Mieliśmy okazję zobaczyć maleńki obrazek autorstwa Elżbiety Polańskiej przedstawiający krakowskiego lampiarza gazowego na Plantach. Pierwowzorem tej postaci był Henryk Hausner (1866-1919), pradziadek Ewy Goras. Zobaczyliśmy także fotoksiążkę ze zdjęciami z lat 1890-1945.

Wśród uczestników byli:

Z linii Adolfa Hausnera

Z Krakowa Halina Bednarczyk córka Władysława Hausnera, Maria Hausner żona Jerzego jr., Marta Hausner córka Jerzego jr. z synem Stanisławem Koziną, a z Wrocławia Zbigniew Hausner brat Jerzego z żoną Danutą, synem Maciejem i wnukiem Ignacym

Z linii Alfreda Hausnera

Z Katowic Teodozja Hausner żona Jana i jego siostra Aleksandra Rajm, wnuczka Alfreda

Z linii Jana Jakuba Hausnera

Z Krakowa Wojciech Hausner z żoną Mariolą, córką Katarzyną, synem Franciszkiem, wnukami Jakubem i Heleną Wszołek, Natalia i Iga Hausner, żona brata Natalii Mateusza, Elżbieta Polańska prawnuczka Jana Jakuba

Z linii Karola Hausnera

Z Krakowa Waldemar Hausner z córką Anną

Z linii Henryka Hausnera

Z Krakowa Ewa Goras, prawnuczka Henryka

Z linii Karola Józefa Hausnera

Z Nowego Chechła Jerzy Hausner, wnuk Eugeniusza

Z Zabrza Urszula Pisiewicz wnuczka Eugeniusz 

piątek, 3 marca 2023

KORESPONDENCJA Z GUNDHEIM

Napisałem do Gundheim. Adresy mailowe znalazłem na stronie tej niewielkiej miejscowości liczącej ok. 1000 mieszkańców. Mają tam bardzo bogatą część historyczną, ale akurat druga połowa XVIII wieku jest potraktowana bardzo skromnie. 

Gundheim leży w Rheinhessen pomiędzy Alzey i Worms

Odpowiedź otrzymałem od Heimatverein Gundheim, od osoby zajmującej się m.in. archiwaliami. Po wymianie informacji przesłała wypisy dotyczące Franza Hausnera i jego rodziny. Był on synem Johanna Hausnera (1715-1780) i Anny Elisabeth Mayerhofen oraz wnukiem Wilhelma Hausnera i Anny Margarethy Bleis. Miał pięciu braci: Antona (ur.1743), Wendela (ur.1745), Johanna (ur.1748), Johanna Georga (ur.1752) i Heinricha (1754-1780). Na niemieckich stronach genealogicznych w Gundheim w XVIII wieku występuje wielu Hausnerów, którzy w XIX wieku w dużej części znikają, chociaż kilka osób o tym nazwisku w Gundheim mieszka do dzisiaj.


 Wokół Gundheim rozciągają się winnice

Istnieje tutaj kilka rozbieżności. W Dornbach występują Anton, Heinrich i Franz. Anton musiałby mieć ponad 40 lat, ale jeżeli przybył z żoną Anną Kathariną Wagner którą poślubił jeszcze w Gundheim to jest to możliwe. W Dornbach poza tym, że był świadkiem na ślubie Franza nie ma po nim śladu. Z kolei Heinrich w Dornbach to musiałby być syn Heinricha z Gundheim. Też jest to możliwe ponieważ w Niemczech po śmierci ojca mógł nie mieć żadnych perspektyw i wyjechał ze stryjami. Natomiast Franz w akcie małżeństwa z Dornbach z Kathariną Weberin w 1789 ma podany wiek 31 lat. Według informacji z Gundheim urodził się w 1750. 

Smaku do tych kontaktów dodaje fakt, że w styczniu 2023 roku napisała do mnie mieszkanka Gundheim z domu... Hausner. Ma sprawdzać losy swojej rodziny.

Z tego wszystkiego zrodził się plan wyjazdu do Nadrenii i Gundheim na przełomie kwietnia i maja.


 

poniedziałek, 27 lutego 2023

PO PRZERWIE - NOWE ŚLADY

Po długiej przerwie powracam do historii rodziny Hausner. Nadal zagadką pozostaje miejsce, z którego przodkowie rodziny przybyli na ziemie polskie. Na początku roku 2022 napisałem do archiwum w Wiedniu. Wiedziałem, że w tego typu korespondencji nie należy zadawać skomplikowanych pytań więc moje pytania było krótkie: skąd w ramach tzw, kolonizacji józefińskiej przybył w roku 1786 do osady Dornbach w Galicji Franz [Franciszek] Hausner, mój bezpośredni przodek oraz kto towarzyszył mu w tej podróży.

Po kilku tygodniach nadeszła odpowiedź. Według zacytowanego przez archiwistów dokumentu Franz Hausner pochodził z miejscowości Gundheim w powiecie Wormacja [kreis Worms], w Rheinhessen. To część dzisiejszej Nadrenii-Palatynatu. To kraina nadreńskich win - Wonnegau. W pobliżu jest klasztor Lorsch, niedaleko do Heidelbergu. Około 80 kilometrów dzieli ten rejon od Frankfurtu gdzie znajdowało się jedno z biur werbunkowych cesarskiej kolonizacji.

W korespondencji z Wiednia zaznaczono, że można dokonać pogłębionej kwerendy, ale bez gwarancji odnalezienia innych dokumentów. Wskazano na możliwość zlecenia poszukiwań pracownikom archiwum lub dokonać tego samodzielnie. Jedna i druga droga wymagała zaangażowania znaczących środków... 

Tymczasem poszukiwałem informacji o Gundheim. Ciekawa historia. Pod koniec roku zdecydowałem się na chwilowe pominięcie wiedeńskiego archiwum i próbę wydobycia informacji historycznych z samego Gundheim. Ale o tym w następnym wpisie...

piątek, 8 października 2021

X ZJAZD RODZINY HAUSNER 2.10.2021


 

 

Na X Zjazd Rodziny Hausner przybyły 33 osoby, licząc w tym najmłodszych:


Z linii Adolfa Hausnera z Dornbach (Tarnawca), Podgórza i Krakowa


Z Krakowa Halina Bednarczyk, c. Władysława Hausnera, Jerzy Hausner, s. Jerzego z żoną Marią z d. Kędzior

Gustaw i Stanisław Kozina, synowie Marty Hausner  c.Jerzego, z Warszawy  Katarzyna Radwańska c. Jerzego z 

dziećmi Jagodą i Maciejem oraz z Wrocławia Zbigniew Hausner, syn Jerzego i brat Jerzego z żoną Danutą z d. 

Lesiecką i jego syn Maciej z żoną Magdaleną Hausner, dziećmi Antoniną i Ignacym.


Z linii Alfreda Hausnera z Dornbach (Tarnawca), Podgórza i Krakowa

 Z Katowic Teodozja Hausner z d. Błażejewska i Aleksandra Rajm z d. Hausner, c. Zbigniewa Hausnera.

 

Z linii Jana Jakuba Hausnera z Podgórza i Krakowa

Z Krakowa Wojciech Hausner, s. Zbigniewa z żoną Mariol   ą z d. Łukaszewska z dziećmi Katarzyną i 

Franciszkiem oraz córką Anną Wszołek i jej rodziną: mężem Pawłem i dziećmi Jakubem, Heleną, Marią i Józefem 

a także Marta Hausner z d.Lenarczyk z Natalią i Mateuszem z żoną Igą z d.Nowak.                                                     

 

Z linii Henryka z Fehlbach (Potoku Jaworowskiego-Kobylnicy Ruskiej) i Krakowa

Z Krakowa Ewa Goras, c. Janiny Kulka z d. Hausner i wnuczka Romana Hausnera i jej córka Magdalena.

 

Z linii Karola Józefa Hausnera z Dornbach i Lwowa

Z Nowego Chechła Jerzy Hausner, s. Romana Hausnera.


 

 

Spotkanie X Zjazdu Rodziny Hausner odbyło się na zielonym terenie Fortu nr 39 "Olszanica". Przypominając sobie nasze korzenie dokonaliśmy prezentacji obecnych członków rodziny reprezentujących różne linie pochodzące od Adolfa, Alfreda, Jana Jakuba, Henryka i Karola Józefa Hausnerów. Jak to na rodzinnym pikniku biesiadowaliśmy, patrzyliśmy w płonący ogień, a najmłodszy zaledwie 3-tygodniowy Józef Wszołek jadł i spał. Padła propozycja zrealizowania na wiosnę dwóch projektów: albumu najstarszych rodzinnych fotografii do 1945 roku oraz spaceru po miejscach w dawnym Podgórzu związanych z rodziną Hausner.

poniedziałek, 1 lutego 2021

NAZWISKO

 

Na początku było tylko imię. Na początku było imię własne i imiona przodków. Johann, Hans, Chunrad, Karl, Heinrich, Georg, Anton, Paul, Bartholomeo, Ludwig, Matheus, Wilhelm, Gabriel, Jorg. Na początku była jeszcze osada, wieś, siedlisko – miejsce, z którego wyrastał dom. Niemiecki dom to „haus”. Dom to gospodarstwo, to także gospodarze. Z czasem dom to mógł być dwór. W domu mieszkała rodzina; rodzina mała i rodzina wielka. Jeżeli nosiciel imienia opuszczał dom szukając lepszego życia mógł znaleźć swoje miejsce na rycerskim zamku, na dworze margrabiego. Jeżeli nosiciel imienia był wierny stawał się domownikiem, kimś zaprzyjaźnionym. Cieszył się zaufaniem i mógł zostać piastunem. Stawał się domownikiem, „hausnerem”.

 

Albin Hausner tak się wciągnął w wypełnianie „Ahnenpaß”, że zaczął szukać swojego Hausen? Jeżeli istnieje, to gdzie się znajduje? A może to jest jedynie legenda z wyobraźni tłumacząca pochodzenie rodziny?


Nazwisko Hausner mogło pochodzić od nazw miejscowych kończących się na „hausen”. O tych, którzy pochodzili z Hausen mówiło się w języku niemieckim „hausener”. Hausner mógł wykonywać zawód budowniczego domów. Przecież oni wędrowali. Hausner mógł także być właścicielem domu – gospodarzem, „haushaelterem”. W czasach średniowiecznego osadnictwa do różnych miejscowości w Niemczech, Czechach czy Austrii docierały pojedyncze rodziny pochodzące z Hausen. Miejscowi mieszkańcy mogli im nadawać przydomek „Hausener”. W kolejnych pokoleniach było to już nazwisko, które następnie mogło ulegać skróceniom i uproszczeniom. Rodziny pochodzące od tego samego przodka mogły w ten sposób przyjmować różniące się, chociaż podobne, nazwiska.


We Frankonii Hausen oznaczało niewielką osadę powstającą obok istniejącej, większej miejscowości. Tą drogą mogła przebiegać w niektórych miejscach wewnętrzna kolonizacja inicjowana najpierw w północnej Bawarii, a potem z Frankonii na inne obszary południowych Niemiec. Kilka stuleci musiało minąć od wyjścia rodziny młodszego syna gospodarza z Hausen. Mógł wtedy jeszcze nie mieć nazwiska. Jeżeli wyruszył z Frankonii i dotarł do usianego rycerskimi zamkami Górnego Palatynatu to niezbyt ufni nowi sąsiedzi mogli go nazwać Hausnerem, obcym przybyszem. Na początku nie mieli do niego zaufania. Potem się żenił z Margarethą lub Kathariną. Rodzina rozrosła się w kolejnych pokoleniach. Pozostała w nich krew wędrowców.


Najpierw – z korzeniami nad Renem - mógł być Hauser, a potem Hausner, Hausser, Houser, Tonhauser, Hausmann, Hauswald, Hausnecht… Johannes Baptista Rietstap w swojej publikacji „Armorial general” podał opis herbu rodu Hauser: na zielonym polu chata z czerwonym dachem.

piątek, 15 stycznia 2021

WIĘZIEŃ NR 101004. ALBIN HAUSNER

Po aresztowaniach z wiosny 1941 roku wokół grupy ELZET nic się nie działo. W okolicach świąt Bożego Narodzenia Albin Hausner złożył meldunek, że jest śledzony. Przez kilkanaście dni obserwację prowadzili członkowie siatki wywiadu ELZET-u dowodzeni przez "Lorda". Zauważyli tajniaków Gestapo. "Dornbach" miał natychmiast wyjechać do Opatowa. Obawa o życie żony i dzieci skłoniła go do odmowy. Załatwiono w związku z tym wyjazd dla całej rodziny. Albin uznał, że inwigilacja ustała. Rozkazu nie wykonał. Dla bezpieczeństwa ograniczono z nim kontakty i odsunięto od dowodzenia grupą ELZET. 1 stycznia 1942 r. "Dornbacha" zastąpił Janusz Kostecki. 


 

W opracowaniu o historii Zakładów Zieleniewskiego napisano:

Hausner biernie czekał na swój los. Ten wspaniały człowiek jakby zatracił coś ze swojej wielkości. Na wiosnę 1942 roku został wezwany do Gestapo, gdzie zaproponowano mu podpisanie reichslisty, gdyż pochodził w prostej linii z rodziny niemieckiej a jego pradziad urodził się w Bawarii we wsi Dornbach. Hausner uwikłał się w grę na czas. Odtworzył swoje drzewo genealogiczne i wskazał, że w rodzinie jest żydówka, więc on nie może zostać Niemcem. Ta niebezpieczna gra trwała cały rok 1942. Gdyby to zgłosił organizacji byłby dostał natychmiastowy rozkaz podpisania reichslisty, co byłoby równocześnie z pożytkiem dla podziemia, a równałoby się jego ocaleniu.


 

Z kolei Aniela Chudoba, żona "Lorda", wspominała:

Najbardziej mąż mój był załamany w lutym 1943 roku, po aresztowaniu i śmierci Hausnera Dornbacha (...) był tak szanowany i lubiany , że wielu naszych ludzi nosiło w klapach wstążki żałobne. Mąż cały czas śledził przebieg aresztowania Hausnera właśnie przez kancelarię Kołodziejczyka, gdyż bał się załamania aresztowanego. Jednak ani tortury na Pomorskiej i Montelupich nie załamały go i nikogo nie wydał. W jego sprawie nic nie można było pomóc nawet przez Niemców.

 



Por. Albin Hausner z wyrokiem śmierci został wysłany do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tam z numerem 101004 przebywał w Bloku VI. Do domu na ul. Wesele 1 dotarł pisany przez niego w języku niemieckim list datowany 14 marca. Znalazły się tam wyrazy troski o rodzinę i znajomych, prośba o przesłanie paczki. Ostatnie tygodnie przebywał w Bloku XII. "Dornbach" zamordowany został 21 kwietnia 1943 r. Pięć lat później , na wniosek Zarządu Głównego Związku Uczestników Walki Zbrojnej o Niepodległość i Demokrację, Albin Hausner ps."Szary" został odznaczony pośmiertnie srebrnym Krzyżem Zasługi. Dlaczego "Szary"? Czy mógł to być ślad uczestnictwa w równoległych strukturach dawnej dywersji pozafrontowej i wywiadu?


 

Albin spoczywa obok innych więźniów obozu Auschwitz. Tabliczka z jego imieniem widnieje na grobie Kozubów, wśród drzew cmentarza salwatorskiego w Krakowie, oraz na rodzinnym grobie Hausnerów w Podgórzu. Dawni żołnierze ELZET-u doprowadzili do odsłonięcia tablicy pamiątkowej na murze fabryki Zieleniewskiego.

W 2012 roku, z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Bronowic, na frontowym murze kościoła św. Antoniego wmurowano czarną tablicę ze stukilkudziesięcioma nazwiskami mieszkańców Bronowic Małych walczących o niepodległość. Jest wśród nich "Dornbach".


 

wtorek, 5 stycznia 2021

KONSPIRACJA "DORNBACHA". ALBIN HAUSNER.

Po zakończeniu działań wojennych rodzina Albina Hausnera wróciła do w miarę normalnego, chociaż okupacyjnego, życia. Sprzyjało temu miejsce zamieszkania. Bronowice Małe leżały jednak poza granicami Krakowa, chociaż niedaleko między Łobzowem i Nową Wsią Niemcy rozpoczęli budowę osiedla dla swoich urzędników. Albin wrócił do pracy w Zakładach Zieleniewskiego, a dzieci do nauki: Zbigniew w Publicznej Szkole Powszechnej przy ul. Kazimierza Wielkiego, a Barbara i Elżbieta u SS.Norbertanek. 

Niemcy przemianowali fabrykę na "Vereinigte Maschinen, Kessel und Wadon-Fabriken L.Zieleniewski und Fitzner-Gamper Aktiongeselschaft". Podjęto w niej produkcję min morskich, elementów konstrukcyjnych do łodzi podwodnych i innego sprzętu wojennego. W październiku 1939 roku Albin dwukrotnie wyjeżdżał do Kielc. Spotykał się z mjr. Stefanem Rychterem ps. "Brożyna". 

Na terenie fabryki w strukturach Organizacji Orła Białego powstała siatka sabotażowo-dywersyjna. Przyjęto dla niej kryptonim ELZET (od LZ - Ludwik Zieleniewski). Na przełomie 1939 i 1940 roku grupa weszła w skład ZWZ. W kwietniu 1940 roku dowodztwo organizacji wojskowej PPS wystąpiło z propozycją połączenia z nią ELZET i małych grup lewicowych. Odbyły się nawet spotkania z udziałem por. Hausnera ps."Dornbach". Bez efektu.

Tymczasem dowodzony przez Albina ELZET przystąpił do działań dywersyjnych organizując równocześnie ochronę liczącej 150 konspiratorów grupy przed wtyczkami gestapo. Opóźniano niemiecką produkcję wojskową. W sposób trudny do wykrycia uszkadzano opuszczające fabrykę produkty. Naprawiano uzbrojenie organizacji podziemnych, produkowano narzędzia dywersyjne do sabotażu na torach kolejowych i specjalne kolce do rozrywania opon samochodowych. Prowadzono również działania wywiadowcze.

Za pośrednictwem Albina Hausnera pracę konspiracyjną w Armii Krajowej podjęło jego stryjeczne rodzeństwo, dzieci Stanisława, Stefan i Helena oraz jej mąż Adam Mayer.

Głównym punktem kontaktowym ELZET była restauracja Józefa Hajto. Korzystano też z restauracji przy Rynku Kleparskim 4 znajdującej się pod bokiem hitlerowskiego Propagandaamt, z restauracji Józefa i Marii Tychmańskich przy Rynku Kleparskim 7, z mieszkania Janusza Kosteckiego ps. "Żywioł" przy Rynku Kleparskim 5, domku "Dornbacha" w Bronowicach Małych. Najczęściej zebrania konspiracyjne odbywały się i R.Chudoby ul. Topolowa 30/12.

Od października 1940 roku działalność ELZET rozszerzono poza fabrykę. W przeddzień obchodzonej przez Niemców rocznicy utworzenia Generalnego Gubernatorstwa próbowano spalić trybunę na Błoniach. W dniu Wszystkich Świętych udekorowano wieńcem Grób Nieznanego Żołnierza, a dzień później figurę Matki Bożej obok kościoła OO. Kapucynów. 6 listopada wykonano wyrok śmierci na kolaborancie i zdrajcy Ireneuszu P, a na początku grudnia spalono niemiecką wystawę Mustermesse w pałacu TPSP przy pl. Szczepańskim. Siatka "Dornbacha" współpracowała z Szefostwem Produkcji Konspiracyjnej Okręgu Krakowskiego AK "Ubezpieczalnia" dostarczając m.in. matryce i wykrojniki do montowni nr 5 przy ul. Mogilskiej 97. Materiały były kradzione z niemieckich magazynów i przerzucane przez pożydowski plac leżący poza zasięgiem obserwacji straży fabrycznej. 

W marcu i kwietniu 1941 roku aresztowania dotknęły czterech najbliższych współpracowników Hausnera. Ogłoszono alarm.    

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE...

  Co pewien czas przeglądam opublikowane w Genetece informacje i akta metrykalne. Tym razem zamiast wpisać "Hausner" wpisałem ...