piątek, 25 października 2019

DROGOWSKAZ NIEPODLEGŁOŚĆ. ARTUR WALENY HAUSNER (1869-1941) cz.1

Artur Hausner poznał Józefa Piłsudskiego we Lwowie w roku 1901, po jego ucieczce z więzienia w Petersburgu. Odbierał go jako człowieka cichego i spokojnego. Po wieli rozmowach docenił prostotę w ujmowaniu skomplikowanych zjawisk i niezwykle silną wolę Piłsudskiego.



Po wybuchu wojny w 1914 roku Artur został członkiem Naczelnego Komitetu Narodowego. Był zastępcą szefa Wydziału Wojskowego w sekcji wschodniej. W sprawie Legionu Wschodniego stał po stronie NKN i J.Piłsudskiego. W listopadzie do USA wyjechała delegacja NKN. Hausner dołączył do niej w styczniu 1915 roku. Odbył wiele spotkań i proponował wspólne działanie całej polskiej emigracji. Napisał 4 broszury, które rozeszły się w 80 tysiącach egzemplarzy. Rzucił myśl zorganizowania na czas wojny szkoły wojskowej dla młodzieży. W emigracyjnym środowisku zwolenników narodowej demokracji był ostro atakowany jako "tajny austriacki agent". Po powrocie działał na rzecz przystąpienia posłów socjalistycznych do Koła Polskiego w wiedeńskim parlamencie. Podróżował tam gdzie Polacy organizowali się do działań na rzecz niepodległości.

 Naczelny Komitet Narodowy, z tyłu w środku stoi A.Hausner

Po kryzysie przysięgowym w roku 1917 Artur Hausner ukrywał się przez pewien czas we Lwowie. Aresztowany przez władze niemieckie został odesłany do Galicji. Pod pretekstem choroby uchylił się od służby wojskowej. Po podpisaniu tzw. pokoju brzeskiego współorganizował we Lwowie manifestacje protestacyjne. W listopadzie 1918 roku we lwowskim Tymczasowym Komitecie rządzącym odpowiadał za koleje i drogi. 

Podczas walk o Lwów współtworzył Komitet Bezpieczeństwa i Dobra Publicznego. W trosce o ludność cywilną uczestniczył w rokowaniach z Ukraińcami. W tych pierwszych dniach walk przeżył osobisty dramat. Jego siostrzeniec, 17-letni uczeń gimnazjum, Tadeusz Jaszcz został ciężko ranny i zmarł w szpitalu. Spoczął na Cmentarzu Orląt. Mimo tego nosił w sobie przekonanie, że problemu polsko-ukraińskiego nie da się rozwiązać przy pomocy miecza. Brał udział w rokowaniach z Ukraińcami z udziałem amerykańskiego generała F.J.Kernana. Nie przyniosły one powodzenia. Sukcesem wojska polskiego zakończyła się natomiast  druga odsiecz Lwowa. W tym czasie Ukraińcy musieli już bronić Kijowa przed Armią Czerwoną.

 

sobota, 19 października 2019

ARTUR HAUSNER I RODZEŃSTWO

Karol Józef i Franciszka Hausnerowie mieli liczną rodzinę. Z ich dzieci Artura działalność polityczna rzuciła do Lwowa, natomiast jego rodzeństwo znalazło dla siebie miejsce w Krakowie i na Śląsku. O losach brata Franciszka i jego żony Michaliny z Grekowiczów opowiem później. Siostra Emilia (Amalia), po mężu Branowacka, miała córkę Zofię. Ta została żoną grafa Vandalina Mniszcha. Inny brat, Włodzimierz, pracował we Lwowie i zajmował się administracją w przemyśle. Potomków Edmunda i Eugeniusza wojna wygnała ze Lwowa.
*
Urodzony 11 listopada 1869 roku w Kończycach Artur Walenty był najstarszym dzieckiem Karola i Franciszki. Uczył się w gimnazjum w Rzeszowie, ale ukończył je w Krakowie. Tam zaangażował się w kierownictwie tajnej organizacji samokształceniowej. W trakcie studiów na Politechnice Lwowskiej zetknął się ze środowiskiem działaczy socjalistycznych. Szczególny wpływ wywarł na niego Ignacy Daszyński. W obawie przed aresztowaniem swoje studia na inżynierii lądowej ukończył w Zurychu. 
*
We Lwowie otworzył biuro inżynierskie i podjął pracę w Wydziale Krajowym. Wydał broszurę "Odrodzenie Galicji a drogi wodne" [1911]. Przy tej okazji miał możliwość poznania sytuacji robotników zagłębia naftowego. Tam organizował strajki, a związki z Polską Partią Socjal-Demokratyczną i ruchem zawodowym uczyniły z niego - obok Hudeca i Diamanda - przywódcę socjalistycznego Lwowa i Galicji Wschodniej. Już w 1892 r. został członkiem władz PPSD. W 1905 roku potajemnie wyjechał do Warszawy biorąc udział w agitacji robotników.  Bez powodzenia kandydował w wyborach do wiedeńskiej Rady Państwa w roku 1907 i 1911. W roku 1913 został reprezentantem PPSD w Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych. Stał się jedną z ważnych postaci ruchu niepodległościowego.

sobota, 12 października 2019

OD PRADZIADKA JANA HAUSNERA DO JERZEGO NOWOSIELSKIEGO (1923-2013)

Wspomniana już córka Jana Hausnera i Katarzyny Beigert, Marianna Hausner wyszła w roku 1866 za mąż za Stanisława Harlaendera, kolejarza. Jego rodzina cieszyła się w Jarosławiu dużym poważaniem i posiadała znaczny majątek. Ich pierwsze dzieci - Karolina w 1866 i Rozalia w 1871 roku - urodziły się w Dornbach. W Jarosławiu w roku 1883 na świat przyszła Anna, nazywana Hanną. Jej bracia zmarli w dzieciństwie. Siostra Zuzanna wstąpiła do zakonu. W roku 1903/1904 Hanka przybyła do Krakowa. Tutaj poznała ucznia IV Gimnazjum im. H.Sienkiewicza Stefana Nowosielskiego, pochodzącego z łemkowskiej rodziny z Odrzychowej koło Sanoka.

W tym momencie rozpoczyna się opowieść, na końcu której pojawia się znakomity malarz Jerzy Nowosielski. Był on po kądzieli prawnukiem Jana Hausnera z Dornbach i Jarosławia. I to również Jan może być tym pradziadkiem, który ukrywał powstańców styczniowych przed Austriakami. Z wdzięczności zbiegowie z Królestwa pozostawili obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Wisiał on u Jerzego Nowosielskiego w kuchni nad stołem.

Stefan i Hanka ślub wzięli w krakowskim kościele św. Mikołaja 1 sierpnia 1908 roku. Błogosławił im paulin, o. Michał Moskal. Po śmierci ojca Hanka przyjęła w roku 1911 mamę, która - jak wspominała córka - "pacierz mówiła po niemiecku". W 1923 roku urodził się Jerzy Nowosielski. 



Jego starsi bracia zmarli w dzieciństwie. Jeden z nich miał także na imię Jerzy. Urodził się w 1911 roku ale zmarł 3 października 1916 roku. Na grobowcu wyryto jego ostanie słowa: "Nie płacz Mamusiu bo ja przez Twój smutek nie mogę usnąć". Trzy tygodnie później, 29 paźdzernika, odeszła jego babcia Marianna z Hausnerów Harlaender. Spoczywają z Hanną (1883-1960) i Stefanem Nowosielskimi we wspólnym grobowcu  na Cmentarzu Rakowickim. 




Cała rodzinna historia została opisana w rodzinnej biografii przez Krystynę Czerni. Jerzy Nowosielski zmarł w 2011 roku i pochowany został w alei zasłużonych Cmentarza Rakowickiego.

 

piątek, 4 października 2019

W CIENIU DOMU NR 8 W DORNBACH. KAROL JÓZEF HAUSNER (1838-1929)

Antoni, jeden z trzech Hausnerów, którzy osiedlili się w roku 1786 w kolonii Dornbach zamieszkał prawdopodobnie w domu nr 8. Na kartach rodzinnej historii w sposób wyraźny pojawiają się jego wnuki Karol Józef i Marianna. O niej, której los splótł się zadziwiająco z wybitnym polskim malarzem, opowiem później. 


 Wpis w księdze zaślubin - Karol Hausner i Franciszka Bochenek, 1861


Natomiast urodzony w roku 1838 Karol Józef mając lat 23 ożenił się z Franciszką z Bochenków z Kamienia (ur.1841 zm. 1932). Jeden z "wyciągów familijnych" parafii Tarnawiec podaje, że rodzicami Karola byli Jan Hausner (r. 1803) i Katarzyna Beigert (ur.1812). Trudy gospodarowania w Dornbach sprawiły, że rodzina rozproszyła się. Jan i Katarzyna wyjechali do Jarosławia, gdzie musiało im się powodzić nie najgorzej; prawdopodobnie zostali właścicielami kamienicy.



Karol Józef kilka lat po ślubie rozpoczął życiową wędrówkę w dosłownym tego słowa znaczeniu. Kolejne jego dzieci - Emilia, Artur, Eugeniusz, Edmund -  przychodziły na świat w różnych miejscach. Kończyce, Zaleszany, Lwów. Początkowo był dzierżawcą. To zajęcie nie dawało poczucia stabilności dla licznej rodziny.  W 1875 roku zaczął pracować przy budowie dróg krajowych w rejonie Niska i Łańcuta. W 1890 roku na podstawie orzeczenia z rozprawy petycyjnej Sejmu Krajowego otrzymał posadę prowizorycznego konduktora drogi krajowej Lwów-Stojanów. Trzy lata później został konduktorem III klasy dla Kopeczyniec. Pod koniec życia osiadł w niewielkim majątku w Dąbrówce pod Lwowem. Zachowała się fotografia przedstawiająca rodzinę z wiekowym seniorem rodu.

 

piątek, 13 września 2019

BALBINA STALA Z HAUSNERÓW (1907-1998) I WIESŁAWA HORNUNG (1918-2000)

Na progu lata 1931 roku Antonina z całą rodziną świętowała zamążpójście Balbiny. Balbina w Miechocinie poznała Władka Stalę, który odbywał wtedy służbę wojskową w stacjonującym w Łańcucie 10 pułku strzelców konnych. Spodobał się jej od razu. należał do najlepszych wachmistrzów II Rzeczypospolitej. Skierowano go do Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu.

Wachmistrz Stala we wrześniu 1939 roku dostał się do niewoli, z której udało mu się uciec. Wrócił w rodzinne okolice i wraz z siostrą w czas okupacji zajmował się handlem. Po wojnie nie chciał pracować dla komunistów. Po likwidacji drobnego handlu nie miał pracy. Jako jeżdżący konno statysta w latach 1959-1960 zagrał w filmie "Krzyżacy".

 
Po wybuchu wojny na plebanii w Miechocinie zamieszkała siostrzenica ks. Henryka, Wiesława. Jej mąż, por. Stanisław Zych, brał udział w walkach Armii "Łódź". W wigilię Bożego Narodzenia 1939 roku Wiesława urodziła syna Adama.

Staszek urodził się w roku 1913 w Kajmowie pod Tarnobrzegiem, gdzie jego ojciec Franciszek był wójtem. Kajmów znajdował się na terenie parafii Miechocin i ks. Henryk Hausner przyjaźnił się z rodziną Zychów. Wieś była dobrze widoczna ze wzgórza, na którym stał kościół. Dzisiaj jej nie ma. W 1970 roku teren został zabrany przez kopalnię siarki, a potem zalany przez wody zalewu machowskiego.

Wiesia i Staszek uczyli się w gimnazjum w Tarnobrzegu. Po maturze on ukończył podchorążówkę, a potem pracował jako urzędnik Ubezpieczalni Społecznej w Tarnobrzegu. W latach 1934-1938 trzykrotnie odbywał ćwiczenia wojskowe: w 39 pułku strzelców lwowskich w Jarosławiu, w 38 pułku strzelców lwowskich we Lwowie i w 2 pułku piechoty Legionów w Sandomierzu. Został zmobilizowany w sierpniu 1939 roku do 2 pp Legionów. 3 września pułk został zaatakowany przez dwie niemieckie dywizje pancerne. Trzy dni trwał na pozycjach w rejonie Borowej Góry. Podporucznik Stanisław Zych dowodząc plutonem poległ 5 września podczas kontrataku i walki wręcz. Pochowano go na cmentarzu w Grocholicach. Został odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Milutari V klasy. Żona dowiedziała się o śmierci mężą dopiero wiosną 1940 roku.

Wiesławę powojenny los rzucił na dalekie Mazury, do Giżycka. Gospodarzyła tam ze swoim drugim mężem Ryszardem Jeszke. Mieli dom z ogrodem. Zachował się jej list - prawdopodobnie z roku 1953 - w którym z tęsknotą pisał do "kochanego wujka" Alfreda Hausnera, do Krakowa. Prosiła go, aby zorientował się w cenach cebulek tulipanów i gladioli, groszku pachnącego, goździków, krzewów piennych róż; najlepiej w sklepach Batora na ul. Długiej lub Freya na ul. Lubicz. Z tych szczegółów można sądzić, że Wiesława była częstym gościem u wujostwa w Krakowie. Dalej pisała o sprawach rodzinnych:

Dzieci moje już duże. Adaś skończył 7 klas i teraz wybiera się do Technikum Budowy Okrętów w Gdańsku. Marzenka skończyła I klasę. Świadectwa mają dobre. Adam jest zdolny chłopiec a Marzenka ma zdolności do matematyki. Ja zarabiam robotami ręcznymi a szczególnie na drutach robię swetry. Ciekawam jak teraz wygląda Kraków, już tak dawno nie byłam.

W tym samym roku Alfred zmarł. Zapewne na ten list już nie odpisał.        

niedziela, 28 lipca 2019

OSTATNI HAUSNEROWIE W TARNAWCU. PAULINA Z HAUSNERÓW FUSOWA (1902-1992)



Paulina Hausner niezbyt długo mieszkała z rodzicami u brata w Miechocinie. Poznała Ludwika Fusa, starszego od niej o dziewięć lat. Fusowie mieszkali w Tarnawcu w domu nr 35. 

 Ludwik Fus w roku 1912



Fotografia ze ślubu Pauliny Hausner i Ludwika Fusa (siedzą w środku). Siedzą z lewej Jakub Hornung i Antonina Hausner, a z prawej nowożeńców ks. Henryk Hausner i Anna Hornung z d. Hausner. Stoi druga od prawej Bronisława Hausner. 3.05.1924

W lutym Paulina była na ślubie młodszej siostry, a już 3 maja 1924 r. sama wzięła ślub z Ludwikiem. On był kierownikiem czteroklasowej szkoły w Tarnawcu i w murowanym budynku szkoły zamieszkał z żoną. 

Budynek dawnej szkoły w Tarnawcu (Dornbach nr 1)

Dopiero latem 1965 roku przenieśli się do domu w Tarnobrzegu. U Fusów w Tarnawcu wakacje chętnie spędzały siostrzenice Pauliny. Latem przyjeżdżała Balbina pomagając w żniwach. Wspólnie kosili i wiązali snopy na polu dzierżawionym od Szczepkowskich. 

 PSL w Kuryłówce. Siedzi 4 od prawej Ludwik Fus. Stoi w dolnym rzędzie 3 od prawej Paulina Fus z Hausnerów.

Obydwoje zaangażowali się w działalność Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z roku 1932 pochodzi fotografia członków PSL w Kuryłówce, kilkadziesiąt osób - panowie w ciemnych garniturach, niektórzy w koszulach "witosówkach", panie w charakterystycznych kapelusikach przylegających do głowy; wśród nich Krach, Feldman, Kahl, Fusowie z Tarnawca.

Dnia 14 września 1939 r. do Kuryłówki wkroczyły wojska niemieckie. Witane były przez miejscowych Ukraińców. W Miechocinie ks. Hausner został aresztowany, a potem po interwencji zwolniony. Niemieccy oficerowie widzieli w nim zdrajcę. Dwa tygodnie później odeszli Niemcy, a wkroczyły oddziały sowieckie. Po kolejnym porozumieniu sowiecko-niemieckim Kuryłówka i okolice znalazła się na pięć lat w granicach Generalnej Guberni pod niemiecką okupacją. 3 listopada podczas zorganizowanej w Łańcucie konferencji aresztowano nauczycieli m.in. Ludwika Fusa. Po pewnym czasie został zwolniony i powrócił do Miechocina. Natomiast Niemcy zaprowadzając swoje porządki otworzyli w Tarnawcu w roku 1941 szkołę powszechną. Liczyli zapewne na to, że będą się w niej uczyć dzieci dawnych "józefińskich" kolonistów. Była to szkoła niemiecka. 

Fusowie z uczniami przed szkołą w Tarnawcu



 Paulina Hausner Fusowa

sobota, 6 lipca 2019

PROBOSZCZ W MIECHOCINIE (1920-1946)

Kościół miechociński, który nie miał gorliwych gospodarzy, uległ w czasie I wojny dużym zniszczeniom. Dzięki staraniom ks. Hausnera został odreastaurowny. Ówczesną dużą parafię miechocińską podzielono na cztery mniejsze: Chmielów, Miechocin, Tarnobrzeg i Tarnowska Wola. Dobrze gospodarząc ks. Henryk zyskał szacunek parafian. W 1923 roku zbudował "organistówkę", potem odbudował budynki gospodarcze, wymienił dach na kościele, posadzki i główne drzwi. Nawet w czasie kolejnej wojny, w roku 1943, zakupione zostały nowe organy.



W 1925 roku ks. Henryk zorganizował Ochotniczą Straż Pożarną w Miechocinie i był jej pierwszym prezesem. Jest wśród 177 fundatorów sztandaru szkoły w Rudniku n/Sanem. Patronował kursom szycia i gotowania, opiekował się parafialnym kołem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Był bardzo towarzyski. Grał w szachy co było okazją do wielu spotkań i rozmów z parafianami. Sprowadzony przez ks. Henryka z Kuryłówki Cyryl Pawliszek był organistą i stworzył chór parafialny. Wiele lat starał się o pokrycie ścian kościoła polichromią. Zbierano fundusze. Próbowano uzyskać zgodę konserwatora okręgowego. W 1944 roku w wyniku ostrzału artyleryjskiego kościół został poważnie zniszczony.

W środku Cyryl Pawliszek. Druga z lewej stoi Anna Hornung z Hausnerów

W 1926 roku na plebanii zamieszkała Anna Hornung, siostra ks. Henryka, z mężem i dziećmi. To ona od tej pory prowadziła gospodarstwo miechocińskiego proboszcza. 

 Siedzą ks. Henryk Hausner i jego siostra Anna Hornung

Ks. Henryk od hr. Zdzisława Tarnowskiego zakupił w Borku Miechocińskim grunt pod budowę domu, który stanął w roku 1931. Połowę domu darował swoim siostrom: Bronisławie Fiedler i Paulinie Fus. W drugiej części domu w roku 1947 zamieszkała Balbina i Władysław Stalowie. Balbina przy ul. Sosnowej 12 mieszkała do 1995 roku.

 Bronisława i Paulina Hausner

Władysław Stala z żoną Balbiną z d. Hausner

Pod koniec II wojny niechętni księdzu lewicowi partyzancie od Stanisława Ordyka ps. "Czarnik" próbowali skompromitować proboszcza. Oskarżali go o współpracę z okupantem, twierdzili, że jest Niemcem. Napadali na plebanię. Dokonywali kradzieży. Na szczęście wobec poważania jakim cieszył się wśród parafian było to wszystko nieskuteczne. W latach 1944-1945 wielu partyzantów od "Czarnika" znalazło dla siebie miejsce w Urzędzie Bezpieczeństwa. Ks. Henryk był często wzywany na przesłuchania. 

Ks. arcbp Antoni Baraniak

 Rewers fotografii powyżej z dedykacją dla ks. Henryka Hausnera

W takiej sytuacji, nie będąc pewny czym się to skończy, na własną prośbę został przeniesiony do diecezji poznańskiej. W latach 1946-1948 był w parafii Rostarzewo. W poznańskim Archiwum Archidiecezjalnym znajduje się fotografia przedstawiająca ks. Henryka Hausnera ofiarowującego ks. arcbp. Antoniemu Baraniakowi album z okazji 50.lecia konsekracji kościoła w Kamieniu Poznańskim 8 września 1960 r. gdzie był wtedy proboszczem. Zmarł w lutym 1963 roku.   

 Ks. Henryk Hausner lata 60.te

 Kościół w Kamieńcu Poznańskim

 

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE...

  Co pewien czas przeglądam opublikowane w Genetece informacje i akta metrykalne. Tym razem zamiast wpisać "Hausner" wpisałem ...